Archive for the ‘Wstęp do NLP’ Category
Zapanować nad zmianą cz.2
Aby poznać w pełni metodę jak można się zmienić trzeba w pełni zrozumieć mechanizm jakie ocenia zmianę pod kątem trudności sukcesu. Są przecież sytuacje gdy może być ona uzyskana niemal natychmiast i bez wysiłku. Być może przez wiele lat miałeś tremę przed większą grupą ludzi, która w mgnieniu oka minęła. Z mojego osobistego doświadczenia zaobserwowałem przykładowo jak ludzie którzy porzucili naukę, wracają do niej po latach sumiennie nadrabiając zaległości, w celu zwiększenia swoich możliwości we własnej karierze. Być może miałeś taki moment gdzie wstałeś od komputera i zamiast tracić wiele bezcennych godzin siedząc przed nim, zacząłeś regularnie biegać – ja wciąż czekam na tę chwilę ![]()
Mówi się że planowanie zmian jest kluczem do sukcesu. Trzeba wiedzieć co jest problemem i jak to zmienić. Jednakże bardzo często okazuje się to nieprawdą. Sukces w zmienianiu swojego życia wielu ocenia na podstawie bólu i poświęcenia jakiego musiał doznać. To jest ceną zmian w wielu życiach. Moim zdaniem, gdy pojawia się ból i stres, to nie może być dobrą drogą do celu. Można dostać raka od takich rzeczy. Oczywiście sukces wymaga dyscypliny i ciężkiej pracy, jednakże ból jest sygnałem że czas coś zmienić. Ból oznacza brak skuteczności i wymaga zmiany metodyki. Ciężka praca i dyscyplina to Twoi sprzymierzeńcy. Natomiast cierpienie, ból, oczekiwanie oraz walka już nie koniecznie. Ilekroć doświadczysz któreś z tych ostatnich, powinieneś zobaczyć pomarańczowe światło ostrzegawcze z napisem „CHYBA CZAS NA ZMIANY!!”
Żeby zmienić nasze przyzwyczajenia musimy pierw zmodyfikować nasze podejście do zmian. To właśnie jest jednym z głównych powodów dlaczego warto sięgnąć po metodykę NLP. W ramach tych narzędzi możesz zbudować trwałe źródło motywacji do działania, ustalić cele oraz realizować je przez lata ściśle według obranego planu, poprawić zdolność komunikacji – wyrażania swoich potrzeb i uczuć, jak również uskutecznić techniki perswazji. Ponadto porzucenie nieprzyjemnych wspomnienień nie będzie dłużej stanowić problemu. Poczucie własnej wartości i pozytywna, pewna postawa będzie dostrzegalne wśród otaczających Ciebie ludzi. Wreszcie będziesz w stanie zapanować nad swoim życiem, wyznaczać cele, osiągać je i cieszyć się satysfakcją. Nie będzie to wymagało żadnego cierpienia ani bólu.
Zapanować nad zmianą
Czy znasz kogokolwiek kto nie próbował rzucić nałóg, wykreować konstruktywną rutynę, zapomnieć o jakimś przykrym wydarzeniu. Wielu ludzi próbuje wpływać na swój umysł. Pragnie się zmienić. Odnaleźć motywację, pokonać poczucie izolacji, ujarzmić wybuchowość. Zazwyczaj gdy ktoś bardzo pragnie zmiany to posuwa się do spisania ich w liście, deklarowania swojego postanowienia najbliższym – rodzinie czy tez przyjaciołom. Często też sięga się po książki czy audiobooki które mają wykonać za nas całą brudną robotę. Jakże przykre musiało być uświadomienie sobie po kilku miesiącach że znajdujemy się w punkcie wyjścia..
A co gdy uda sie osiągnąć zamierzony cel? Gdy cieszysz się sukcesem, po to tylko by po kilku tygodniach w rozpaczy obserwować jak stare nawyki i przyzwyczajenia powracają ciągnąc Ciebie coraz bliżej ku sobie. Gdy w wyniki starych przyzwyczajeń i zyskujesz na wadze, tracisz zdrowie i mięśnie i powracasz do destruktywnego stylu życia.
Nasze umysły uporczywie zwalczają każdą zmianę podczas gdy w przyrodzie wydarza się ona naturalnie. Świat w którym żyjemy nieustannie zmienia się otoczenie – powstają co chwile nowe produkty, nowe dziedziny nauki. W pracy okazuje się że musimy cały czas poszerzać naszą wiedzę o nowe zagadnienia. Na każdym kroku potwierdza się przysłowie że jedyną stałą w życiu jest zmiana. Dlaczego zatem zmiana nie chce zagościć w świecie naszego umysłu?
Zmiana towarzyszy nam od zawsze. Z upływem lat rośniemy. Nasze poglądy i przyzwyczajenia zupełnie się zmieniają. Nie koniecznie dzieje się to w wyniku nudy. Często staje się to jako proces nad którym nie zastanawiamy się. Jako dzieci bawimy się resorakami czy lalkami, później zaczynamy słuchać muzyki i jeździć na deskorolce. Podobają nam się Motocykle, czy zaczynamy grać w pokera. Pewne czynności czy przedmioty nadal darzymy sentymentem, czy szacunkiem, natomiast priorytety się zmieniają. Taka zmiana zachodzi spontanicznie i naturalnie – bez naszej analizy czy kontroli.
Sensory Acuity poprzez techniki NLP
Ludzie żyją w świecie stworzonym z ram i iluzji. Są jak statyści w Incepcji. Podlegają prawom zewnętrznych sił. W filmie byli to architekci. W świecie rzeczywistym tymi siłami są rodzice, środowisko, a nawet przyroda. Wymuszają na człowieku pewne schematy zachowań. Można pokusić się o stwierdzenie, ze programują go, tak jak programuje się robota. Taka jednostka widzi i słyszy to, co ma usłyszeć. Paradoksalnie ogranicza ilość przyjmowanych bodźców wysyłanych mu przez otoczenie.
Dzięki Programowaniu Neurolingwistycznemu, czyli NLP (od ang. Neuro-linguistic Programming) można zrobić jeden krok więcej i wyjść poza ramy. Zobaczyć co jest poza granicą codziennego świata. Spojrzeć na pewne sprawy inaczej, niż jesteśmy tego uczeni w domach czy szkołach.
Jedną z technik, która w tym może pomóc jest ostrość spostrzegania (ang. Sensory Acuity)
Została opracowana przez niezwykłego człowieka, hipnoterapeutę Miltona Ericksona. Stworzył technikę wprowadzania pacjenta w trans przy pomocy dwuznacznych i skomplikowanych terminów, wielokrotnie złożonych, praktycznie niekończących się zdań.
Erickson zauważył, że człowiek błyskawicznie reaguje na bodźce, w tym te, wysyłane przez drugiego człowieka. Jeśli będziemy reagować odpowiednio na nie, to możemy uzyskać przewagę jako rozmówca.
Ostrość spostrzegania Trenerzy definiują jako umiejętność prawidłowej percepcji i interpretacji wysyłanych przez otoczenie bodźców. W NLP jest wykorzystywana jako trening dla umysłu aby skuteczniej analizował gesty, z pozoru nieznaczące ruchy rąk czy nawet oczu.
Rozumiejąc i używając takiego sposoby podświadomego porozumiewania się można stworzyć mocny rapport z współrozmówcami. Ostrość spostrzegania pomaga wyłowić głęboko ukryte, ale ważne dla głównego nadawcy wskazówki, dzięki którym określimy poziom szczerości i autentyczności naszego współrozmówcy.
Gdy patrzymy na jakąś osobę jesteśmy w stanie zauważyć zmiany w ilości pigmentu w jego skórze. Jesteśmy w stanie monitorować grubość soczewek, świadczących o tym, czy obiekt, o którym mówi rozmówca, jest blisko czy daleko. Podobnie jest ze źrenicami. Na podstawie ich szerokości możemy ocenić emocje jakie nosi w sobie nasz rozmówca. Napięcia mięśni twarzy, zmiany grubości i wilgotności warg, szybkość oddechu i jego pochodzenie (przepona, płuca) – to kolejne sygnały, które dzięki NLP przestaną być tajemnicą i pomogą w kontrolowaniu rozmowy.
Aby te umiejętności rozwinąć trzeba poświęć swój czas na ćwiczenia. Będzie to jednak dobra inwestycja. Ostrości spostrzegania można nauczyć się na kursach i szkoleniach ogólnych NLP, a także specjalistycznych, poświęconych tylko Sensory Acuity.
Jeśli pracujesz z ludźmi, twój zawód opiera się na negocjowaniu, sprzedaży, czy to bezpośredniej, czy zwykłej za ladą, ta zdolność jest przeznaczona właśnie dla ciebie. Otworzy ci drzwi do nowych możliwości, do których wcześniej nie miałeś dostępu. Czyż nie cudownie byłoby wiedzieć, co twój klient, kontrahent bądź współpracownik myśli, co widział, jakie obrazy powstają w jego głowie podczas rozmowy i co tak naprawdę o tobie myśli.
Ciekawość w działaniu (NLP)
Ciekawość trzeba zbudować po to, aby odbiorcę zainteresować. Można ją też wykorzystać do tworzenia prezentacji, podczas których nikt nie zaśnie ani nie będzie grał na komórce.
Można też ją wykorzystać podczas rozmowy kwalifikacyjnej tak, aby pracodawca poczuł się zaintrygowany kandydatem i lepiej go ocenił niż pozostałych, a co za tym idzie, zatrudnił.
Podobnie jest z egzaminami. Można dzięki ciekawości wprowadzić egzaminatora w stan, który nie tylko go zadziwi, ale przełoży się na dobry wynik. Podczas odpowiadania na zadane pytania, można od czasu do czasu zejść nieco z tematu. W ten sposób mamy szansę na zainteresowanie egzaminatora nie tylko sobą, ale też wzbudzenie u niego podziwu dla naszej wiedzy.
Ciekawość może być również pomocna w zwiększeniu swojej motywacji. Wystarczy odnaleźć element, który może dla nas interesujący, którego jeszcze nie znamy. A w każdej dziedzinie można znaleźć coś takiego.
Najlepiej jednak będzie sprawdzać się w pracy. Załóżmy, że sprzedajemy samochody. Ot, dla większości z nas samochód to samochód. Jeździmy nimi codziennie, tankujemy, naprawiamy, wypełniamy bagażniki.
Co jednak zrobić, by sprzedać samochód? Można wymienić jego liczne zalety, jak ogromny bagażnik czy małe spalanie. Z tym, że wtedy nasz produkt staje się jednym z wielu.
Warto jest wybrać jedną unikatową cechę i wykorzystać ją. Wręcz wyeksploatować dla zwiększenia wzbudzenia ciekawości klienta.
Mamy na sprzedaż auto z napędem na cztery koła. Zapraszamy klienta na przejażdżkę w bezludne miejsce. Tam rozpędzamy się i wykonujemy nagły skręt. Samochód trzyma się idealnie nawierzchni, nie przewraca się. Klient odczuwa mieszankę strachu i podniecenia. Jest zachwycony. To niesamowite, jak to możliwe? – pyta się klient. Sprzedawca odpowiada zaś – Ten samochód, jako jedyny na naszym rynku wyposażony jest nowatorski…
Tak właśnie działa ciekawość. Zapewne zastanawiacie się co umożliwiało kapitanowi przejście suchuteńkim przez statek w trakcie sztormu albo jakie nowatorskie ustrojstwo kontroluje przyczepność samochodu z napędem na cztery koła.
Jeśli tak, to właśnie uwolniliście w sobie ciekawość, która charakteryzowała wielu wspaniałych ludzi takich jak Krzysztof Kolumb czy Albert Einstein. Pozwalając działać ciekawości macie szanse znaleźć się pośród wielkich tego świata!
Książki Szaman morski autor tego tekstu nie skończył, ale jest na dobrej drodze. Namierzył ją właśnie w jednym z antykwariatów.
Ciekawość (NLP) – wprowadzenie
Uczucia to bardzo ciekawe zagadnienie. Człowiek może sobie nawet nie zdawać sprawy z tego, jak bardzo jest od nich zależny. Nie do końca potrafimy je kontrolować, możemy je ewentualnie tłumić lub zastępować. Myśląc o uczuciach w kategoriach NLP należałoby się zastanowić, jakie uczucie lub jakie uczucia mogą nas zmobilizować do działania. I czy są takie uczucia, która mogą być motorem działań, a są sprzeczne z sumieniem czy poglądami? Kiedyś, sprzątając dom babci, znalazłem w domu książkę Karola Borchardta pt. Szaman morski. Była dość stara i rozlatywała się. Zacząłem ją czytać odkładając sprzątanie na później. Książka opowiada historię kapitana statków transatlantyckich, a swoim fachu nie miał sobie równych Najciekawsze było to, że nie miał spec lanie wykształcenia w takich dziedzinach jak nawigacja czy dowodzenie, które, jak mogłoby się wydawać, są niezbędne do wykonywania takich czynności jak dowodzeni statku. Mimo to był ulubieńcem pasażerów. Nikt nie przejmował się jego rzekomym brakiem wykształcenia. Lubili go, ponieważ roztaczał wokół siebie niesamowitą atmosferę. Wszyscy czuli się przy nim zawsze dobrze, byli w dobrym humorze. Kapitan znany był z zapewniania swoim gościom nietypowej rozrywki. Było to chodzenie suchą stopą po statku podczas sztormu. Nawet podczas silnej burzy, gdy fale przelewały się przez pokład, kapitan potrafił pokonać swoją trasę wraz swoimi podopiecznymi bez zamoczenia się. Przez statek szedł równym spokojnym krokiem. Co jakiś czas zatrzymywał się i podnosił ręce do góry niczym szaman zaklinający przyrodę i mówił do oceanu, by ten go słuchał i ulegał jego sile. Po tym przedstawieniu ruszał dalej. Czynność tę powtarzał kilkakrotnie, dokładnie w ten sam sposób. W trakcie wycieczki fale przelewały się przed nim lub za nim. Gdy już miałem się dowiedzieć, w jaki sposób kapitan poskramia fale, okazało się, że brakuje kilku stron. I to akurat tych najważniejszych. Po powrocie do domu bardzo szybko znalazłem książkę w jednej z księgarni i ją zamówiłem. Kładąc się do łóżka tamtego wieczora, wiedziałem, że nie zasnę szybko… Jakie uczucie kierowało mną? Ciekawość. To ona potrafi doprowadzić człowieka do szaleństwa. Warto się zastanowić, jak wykorzystać to uczucie na swoją korzyść. Osoby prowadzące działalność gospodarczą, sekretarki bądź po prostu mieszkające na dużych osiedlach na pewno znają problem masowej ilości reklam i maili. Bez ogródek można przyznać, że większość z nich jest nudna i nieciekawie zrobiona. Dlatego też szybko ląduje w koszu.